Arka wkurzyła się na brednie Kowalewskiego, więc wydała oficjalny komunikat.
http://www.arka.gdynia.pl/?akcja=news&id=6595
W sumie to nie dziwię się Gdyńskiemu klubowi. Kiedyś miałem przyjemność uczestniczenia w imprezie, taki okolicznościowym turnieju. Kowalewski bronił (może to zbyt duże słowo) w Iraklisie. Był jedną z gwiazd. Założeniem całej imprezy była promocja turnieju dla dzieci, przybyło trochę dziennikarzy, którym zorganizowano czas, aby pogadali sobie z piłkarzami. Nawet Dixie Choto otworzył się przed prasą, a Gibon przez godzinę zgrywał gwiazdę, że niby nie może gadać, bo czeka na ważny telefon, potem coś jeszcze i jeszcze, aż wreszcie wszyscy się wkurwili na niego i olali go. Wtedy jak nikt już nie miał ochoty z nim rozmawiać, to on ostentacyjnie przechadzał się i liczył na zainteresowanie. Dziwny facet...



