Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Cris7 » 22 sty 2011, 18:02

No i rozbijamy dzisiaj Birmingham 5-0 na Old Trafford. Praktycznie nie ma co pisać wiele o tym spotkaniu, bo dla większości graczy był to spacerek. Dla Berbatova spacerek z efektownym hat-trickiem. A mógł przecież spokojnie strzelić więcej. Mecz kontrowaliśmy od początku do końca, a nasza gra mogła się podobać. The Blues nie mieli praktycznie nic do powiedzenia. Fajny występ Giggsa, który fatalny był moim zdaniem na White Hart Lane, ale dzisiaj grało mu się zdecydowanie łatwiej. Irytował dziś trochę Nani, bo niby wymieniał fajnie klepki z kolegami, wkręcał w ziemię przeciwników, strzelił ładnego gola, ale były momenty dekoncentracji. Trudno się jednak dziwić, że nie wykazywał się może pełnym skupieniem, skoro mecz wyglądał tak, a nie inaczej. Przy takim wyniku można mu to łatwo wybaczyć. Cieszy mnie kolejny dobry występ Smallinga. Fajnie, że wykorzystuje otrzymywane szanse.

Jedyne o co można się martwić to zdrowie Michaela. Zagrał dobre 20 minut z kilkoma świetnymi przechwytami, ale przy jednym z nich Hleb stanął mu na stopie. Wydaje mi się, że przypadkowe to nie było ze strony Białorusina, bo po pierwsze przycisnął ten korek w stopę Carricka i przytrzymał, a po drugie nawet się nie zatrzymał i nie przeprosił. A nie wierzę, że nie poczuł że stanął na jego nodze. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze, bo Michael ma do odegrania ważną rolę.

Wróć do „Anglia”