W Hiszpanii się mówi, że polityka może poróżnić nawet kochanków w łóżku. Jak wyglądają pańskie relacje z Valdano?
Dobrze, normalnie. Mamy ten sam celŁ chcemy, aby Real Madryt odnosił jak największe sukcesy. Nie ma między nami żadnego problemu. A nawet jeśli w przyszłości będziemy mieć odmienne zdanie na dany temat, również nie będzie z tym problemu. Wręcz przeciwnie - to zaleta. Gdy zawsze się z kimś ze wszystkim zgadzasz, jest nudno. Na wczorajszym treningu zapytałem moich pomocników, jak powinna wyglądać jedenastka na Mallorcę. Każdy podał mi swój skład i taktykę. Potem ja wyraziłem swoje zdanie. I wtedy słyszę, że ktoś miał na dany temat takie samo zdanie jak ja, ale bał się, że się z tym nie zgodzę. Tchórzostwo! Powinien mi to powiedzieć wcześniej, ponieważ gdybym miał inne zdanie, a on potrafiłby mnie przekonać do swojego, to zmieniłbym plan. Z Valdano jest tak samo. Jeśli będzie taka sprawa, w której nie będziemy się ze sobą zgadzać, zachowamy spokój i porozmawiamy.
![]()
Tak między nami - czy Valdano przeprosił pana za krytykę w pańskim kierunku?
On napisał to, co napisał, a ja odpowiedziałem tak, jak odpowiedziałem. Wyjaśniliśmy to sobie jeszcze na długo przed przejściem tutaj. Ja byłem wówczas trenerem Chelsea i nawet nie myślałem, że któregoś dnia będę mógł prowadzić Real Madryt...



