Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kamil232 » 24 sty 2011, 16:24

Kamil zasugerował chyba jakoby kibic Barcelony (konkretnie mistyk) nie powinien zwracać uwagi na symulki innych bo i w Barcelonie symulują. Głupie to to moim zdaniem bo wobec tego nikomu chyba nie wolno zaczynać tego tematu :roll:
O to o to o to.

Tak uważam, w niemal każdym z zespołów znajdzie się jakiś typek, któremu zdarza się cześciej czy rzadziej zanurkować. Ok jak ktoś zanurkował można napisać, patrzecie jaki nur, ale to bezczelne itd. Ale gadanie o tym jak to strasznie irytuje kogoś gra jakiegoś grajka(bo raz czy dwa zanurkował) i że aż cieżko to oglądać jest wg. mnie grubą przesadą, kiedy w drużynie ma się podobnych typków.
A o Busquecie zapomniałem, a i wg. mnie takie zachowania jak jego czyli firmowe zagranie Messiego, gdzie lekko ktoś zostaje szturchnięty obok twarzy i upada i płacze i udaje umierającego jest większym skurwysyństwem jak nur. Po nurze dostajesz wolnego, czy karnego, ale to jeszcze nie gol i to da się odrobić. A po takim bezczelnym udawaniu, że coś Ci się stało, że dostałeś w twarz zawodnik wylatuje z boiska i drużyna gra CAŁY mecz w osłabieniu. Podobnie ma się sprawa z udawaniem, że urwało Ci nogę po faulu i kiedy zawodnik dostaje kartkę naglę jesteś ozdrowiony.

Wróć do „Hiszpania”