Jeżeli ktoś pisze, że gra danego delikwenta go irytuje to raczej nie dotyczy to piłkarzy, którym zdarzyło się zanurkować raz czy dwa razy.Kamil232 pisze:Ale gadanie o tym jak to strasznie irytuje kogoś gra jakiegoś grajka(bo raz czy dwa zanurkował) i że aż cieżko to oglądać jest wg. mnie grubą przesadą, kiedy w drużynie ma się podobnych typków.
Zresztą jak to się ma do łatki przyklejonej Busquetsowi? Został zaszufladkowany (oczywiście nie w oczach wszystkich bo niektórzy słusznie doceniają jego klasę piłkarską) jako pacynka przez jedno zagranie.
Di Maria doczeka się ładnych kompilacji. To dopiero jego pierwszy sezon w Realu a już jest z czego zmontować video --->
Właśnie chodzi o to, że obu przypadkach (wymuszenie rzutu wolnego czy kartki) cel jest ten sam - odniesienie jak największej korzyści dla zespołu. Przecież Ronaldo nie daje się przewrócić przed polem karnym dla jaj tylko dlatego, że doskonale bije rzuty wolne i będzie miał doskonalą szansę na strzelenia gola właśnie.Kamil232 pisze:A o Busquecie zapomniałem, a i wg. mnie takie zachowania jak jego czyli firmowe zagranie Messiego, gdzie lekko ktoś zostaje szturchnięty obok twarzy i upada i płacze i udaje umierającego jest większym skurwysyństwem jak nur. Po nurze dostajesz wolnego, czy karnego, ale to jeszcze nie gol i to da się odrobić. A po takim bezczelnym udawaniu, że coś Ci się stało, że dostałeś w twarz zawodnik wylatuje z boiska i drużyna gra CAŁY mecz w osłabieniu. Podobnie ma się sprawa z udawaniem, że urwało Ci nogę po faulu i kiedy zawodnik dostaje kartkę naglę jesteś ozdrowiony.
Tak czy inaczej wiem do czego zmierzasz i ja również wolałbym, aby takich sytuacji nie było, ale mnie wkurwiają również celowe faule czy też wejścia z wyłączonym myśleniem kiedy to zawodnik wie, że nie ma szans na czyste zagranie, ale to go nie zatrzymuje i na to jest po części przyzwolenie bo kartki niby są rekompensatą. Moim zdaniem niezupełnie jeżeli mówimy o nagminnym graniu w ten sposób.
Busquets w bezczelny sposób wykorzystał sytuację podobnie jak starają się to robić wymuszający faule czy symulujący zawodnicy. To, że decyzja arbitra robi różnicę to już kwestia interpretacji sędziego właśnie. W meczu z Interem sędzia dał czerwo a stawka była bardzo wysoka i to niewątpliwie mocno wpływa na osąd.
Jeżeli firmowym zagraniem Messiego jest udawanie umierającego po klepnięciu w twarz to jak mniemam firmowym zagraniem Cristiano jest symulka i płacz tak?
MGiggs pisze:Mentorze , troszkę wyrwałeś zdanie z kontesktu.Pisałem o Rooneyu ,Sergio oraz Gilardino.
Także nie wydaje mnie się, aby coś zostało wyrwane z kontekstu.MGiggs pisze:100% wpisów mistyka to napinka,więc się dziwie że ktos na to odpowiada.Ronaldo symuluje ale mniej niż kiedyś,choc też mnie denerwuje te jego gestykulacje,miny itp jednak mając takie staty..możesz wszystko. Rooney-jeden z najwiekszych walczaków tak czasami zasymulował że głowa mała...
Drogi mistyku-oglądaj to co wyprawiał niejaki SergioB z Barcelony.On nawet przebił słynny upadek Gilardino z Cetickiem...
Niczego takiego nie sugerowałem. Bardziej żrecie się z mistykiem niż z Barceloną chyba. Przynajmniej tak to odbieram.MGiggs pisze:Chcesz mi wmówić że pluje jadem na Barce?
Wracając do tematu Mourinho. Nie dziwi mnie wsparcie kibiców bo koleś jest świetnym fachowcem a na dodatek robi show i to się na pewno podoba, ale myślę, że wyniki będą ważne a póki co nie są lepsze niż za Pelle. Pucharu Króla nie liczę choć tutaj niewątpliwie zanotowaliście awans w stosunku do lat ubiegłych


