Jakby Juventus czy Palermo się postarały, to by dawno grały dalej, a Lech by dostał dwa razy po trójkę i jeszcze by dziękował. Nie dziwię się, że olewają ten puchar, pieniądze niewielkie, szansa na wystawianie rezerw to chyba jedyna korzyść.Nie oszukujmy się, nie poradzili sobie w LE,
Finansowo włoskie ekipy o wiele więcej zyskają na LM czy na wyższej pozycji w lidze, niż na LE, więc nie dziwię się, że odpuszczają.
Nie mam złudzeń, że włoska ekipa cokolwiek w tym sezonie osiągnie w LM, wliczając w to Milan, faktem jest jednak, że włoskie drużyny o wiele więcej osiągają w LM, w których zależy im na wynikach, więc rzeczą absolutnie normalną powinno być traktowanie ich tak, jak sobie na to zasłużyły - jako przedstawicieli trzeciej ligi Europy, a nie ze względu na niskie zyski z LE umniejszać ich osiągnięcia, bo Palermo czy Juventusowi zupełnie zrozumiale nie chciało się lać po tyłkach piłkarzyków z Polski czy Austrii. LE nie ma żadnej renomy, kpiną jest traktowanie meczów z tego pucharu na równi z rozgrywkami LM.



