Hamuj się.Mentor ale oddzielmy argumenty logiczne, z pisaniem takich bzdur jak Wilmore.
Po pierwsze, różnicy między LE a LM nikomu tłumaczyć nie trzeba. Pierwsze rozgrywki są pozbawione prestiżu, zyski z nich są znaczne tylko dla ekip z Polski czy Czech, a ekipy z zaplecza czołówki Europy traktują ją na poważnie, bo mogą i siebie, i swoich graczy w nich wypromować.
Po drugie, znaczenia drużyn włoskich w LM nikomu tłumaczyć nie trzeba, bo w ostatnich latach po prostu bronią się same.
Gdy Milan grał w tych rozgrywkach ostatnio, to został wyeliminowany przez Werder. Że był i jest zespołem od Niemców o klasę lepszym - to każdy wie. Że im się nie chciało? To też jest zrozumiałe, puchar o pietruszkę, po co się wysilać? Natomiast dla Niemców to było starcie na śmierć i życie, najważniejsze mecze w sezonie. Coś jak Lech i Juventus.
Jeśli Palermo zaraz sprzeda Pastore za >20 milionów euro do Anglii czy Hiszpanii, to trudno im się dziwić, że odpuszczają LE, w której i tak nie wygrają końcowych rozgrywek, a mają szansę na większe pieniądze i większy prestiż rywalizując na arenie krajowej. To samo tyczy się Napoli czy Udinese.



