To że Włosi leją na rozgrywki, które większość traktuje poważnie, to też żaden argument. Ja już Ci napisałem, że mam wrażenie iż domagasz się zmian nie dlatego, aby uwierzytelnić hierarchię europejskich rozgrywek, tylko dlatego iż masz jakieś dziwne przeświadczenie, że włoska czołówka powinna grać w LM, a LE to dla nich dyshonor. Ja pamiętam drugą połowę lat 90tych, kiedy to Milan tułał się w środku tabeli Serie A. I dla mnie wtedy były prawdziwe rozgrywki w europejskich pucharach. Lazio, Inter, Parma, które walczyły do końca, bo widzieli sens gry. A jak dziś Juve nie widzi sensu, to ja pytam, czy dlatego, że koncentruje się na Serie A, czy może dlatego, że przy obecnej formie i stanie kadrowym wie, że na końcowy triumf w LE nie ma co liczyć?Wilmore pisze:Zresztą, na dyskusję szkoda czasu i klawiatury. Kto interesuje się trochę piłką, ten wie, że Bundesliga jest ligą po prostu słabszą, począwszy od czołówki, która odstaje od czołówki włoskiej, skończywszy na dole tabeli, w którym znajdują się słabsze zespoły od klubów włoskich. To, że poważnie traktują puchar, na który leją Włosi, to żaden argument.



