Spójrz na to z drugiej strony bartbuks. Komitet ukarał Leo drobiazgowo trzymając się przepisów. Gdyby tak samo było w przypadku Callejona to napis na koszulce nie miałby znaczenia. W myśl przepisów wychodzi na to, że napis nie ma znaczenia - nie może być żadnego.bartbuks pisze:A swoje zdanie może wyrazić, czy zabraniasz?
Musi być jakieś spójne podejście. Twarde prawo, ale prawo? OK, ale dla wszystkich jednakowe i to zawsze. Inaczej to nie ma sensu. Zwłaszcza, że mówimy o decyzji podjętej przez Komitet po jakieś tam analizie a nie gwizdku arbitra, który musi podjąć decyzję na biegu.
Mnie ta decyzja bardziej rozbawiła i zażenowała niż zdenerwowała. Nie pierwszy i nie ostatni tego typu cyrk. Szkoda, że motywy i okoliczności częstą są niejasne. Wystarczyłoby wykazywać większą konsekwencję, ale niestety nie jest tak.


