Oby tylko w rewanżu nie olali sprawy jak z Betisem. Dobra robota wykonana w pierwszej polowie, w drugiej było kilka ciekawych akcji, ale jedna za drugą była zatrzymywana przez nadmierną ilość podań. Trzeba się po prostu szykować na porządne uderzenie w kwietniu. Za tydzień mam nadzieję, że zobaczę Milito, który dzisiaj miał dobre wejście, Ibiego, Bojana, Mascherano, Keite, czyli rezerwowych. Może lepiej wypadną tym razem. Część odpocznie przed Atletico.
O Abidalu nie ma co się rozpisywać, w zeszłym sezonie przed kontuzją grał wyśmienicie, teraz gra jeszcze lepiej z pim-pam w roli głównej. Javier Mascherano świetnie przystosowuje się do stylu Barcy, oglądając spotkania z początku sezon i porównując je do ostatnich jest ogromna różnica. W odbiorze oczywiście jest świetny, ale z piłką przy nodze jest coraz lepszy i nie wybiera już tylko podań z cyklu najłatwiejszych i do tyłu, bez większego wkładu kreatywności.
Pora teraz zmierzyć się z pogromcą Barcelony w lidze- Herculesem.



