Zgadzam się. Wprawdzie dokładne oględziny mogły wykazać minimalnego spalonego Torresa, ale to było tak bardzo na styk, że sędzia nie miał prawa tego dostrzec. W takiej sytuacji grę powinien puścić w myśl zasady korzyści dla atakującego. Jednak sprawiedliwości stało się zadość i Liverpool zwycięstwo wymęczył. Ale za to bramka pięknaDaaaamian pisze: Bramka Torresa oczywiście niesłusznie nieuznana.


