BarcaQzYN pisze:A ja nie jestem wielkim fanem talentu Daniego Alvesa. Jeżeli miałbym wskazać piłkarza, bez którego najłatwiej jest mi wyobrazić sobie pierwszą jedenastkę Barcelony to wskazałbym właśnie na Brazylijczyka. Oczywiście czasami gra genialne mecze i ma niesamowitą kondycję, ale poza tym nic więcej. Dośrodkowania ma bardzo słabe, drybling też nie jakiś wspaniały, strzał z dystansu wyjdzie mu raz na 10, z tyłu radzi sobie ok, ale takie sytuacje jak niedawno kiedy dostał solidny opiernicz od Pique zdarzają mu się całkiem często w meczach ze słabszymi drużynami. Jeżeli jedynym co go trzyma w Barcelonie jest kasa, to ja mówię mu "dzięki".
Inna sprawa, że na rynku bardzo ciężko byłoby znaleźć dla niego następcę,
Nawet nie wiem co napisać
Dani "poza tym niec więcej" Alves ma w tym sezonie 7 asyst w lidze, więcej niż Nostradamus Marcelo, Arbeloa i uwaga Sergio Ramos razem wzięci
W meczu z Bilbao przy scysji Pique-alves to Pique był winnym bo powienien brazylijczyka asekurować. Faktem jest,ze Alves wtedy miał masę strat, ale jego ofensywna gra niesie takie ryzyko i jest to wpisane w koszty. Zeby nie wiedzić, ile daje Alves zespołowi, chyba trzeba meczów Barcy nie oglądać.
Mam wrażenie, że na potrzeby udowodnienia swoje tezy zebrałeś wszystkie słabe mecze Alvesa z ostatnich trzech sezonów.
btw twoich kryteriów oceny Alvesa nie spełnia żaden boczny obrońca na świecie
Najbliżej był może roberto Carlos 10 lat temu



