Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Jarzinho » 31 sty 2011, 0:17

Mentor pisze:Także zrozum, że rywalizujemy właśnie z Manchesterem City. Dlaczego z nimi? No bo właśnie M.City jest w stanie dać Alvesowi takie pieniądze, aby ten odrzucił propozycję Barcelony. No bo wyobraź sobie, że przykładowy Milan daje Daniemu 6 mln euro za sezon. Sugerujesz, że Dani wolałbym 6 mln od Milanu niż 5 mln od Barcelony? Jeżeli tak to naprawdę żenadą byłoby powstrzymywanie na siłę Brazylijczyka. Także siłą rzeczy konkurujemy właśnie z Manchesterem City, który może skusić Alvesa kosmiczną pensją. Inne kluby nie są w stanie zaoferować Alvesowi oferty na tyle lepszej od naszej, aby Dani się wyprowadził.
Jak możemy z nimi rywalizować, skoro agent nie chce pieniędzy takich jakie jest w stanie wyciągnąć od City. Wątpie, żeby kierował się w negocjacjach faktem, ze istnieje zainteresowanie ze strony Anglików, czy, że są oni w stanie spełnić jego oczekiwania finansowe. Nie wiem czy wolałby mniejszą sumę, ale skoro tyle się pisze i o ew. ofercie Manchesteru i żądaniach Brazylijczyka to może i coś w tym jest. Być może nie tylko o kasę w jego karierze się rozchodzi.


Sytuacja w lidze robi się coraz lepsza dla Barcy. 7 punktów przewagi, zapewne lepsze bilanse bezpośrednich spotkań i bramkowe dają naprawdę przewagę 3 spotkań. Coś świetnego. Trochę martwiłem się, że Barca w rewanżowej rundzie będzie musiała jechać na kilka naprawdę ciężkich terenów(Real, Valencia, Villarreal, Sevilla), ale Real nie ma lepiej: Athletic, Atletico, Villarreal, Sevilla, Valencia, Espanyol- 6 rywali na wyjeździe, którzy mogą sprawić sporo problemu Królewskim. Trzeba się cieszyć z pozycji jaką obecnie zajmuje Barca i liczyć na kolejne wygrane i zapowiadaną poprawę formy. Finał CdR jest prawie zaklepany, jest przewaga w lidze, więc 2 trofea są blisko. Oby tylko urazy omijały zawodników, tylko to może poważnie zagrozić planom Blaugrany. 2011 zaczyna się bardzo pozytywnie.

Wróć do „Hiszpania”