Nie ma większego konfliktu. Nie jest różowo, bo chodziło o to, że Muller machał łapami i wkurzał się, że Robben kilka akcji przeprowadził sam, gdzie miał lepiej ustawionych partnerów. Muller zespołowo gra perfekcyjnie, więc inaczej trochę myśli.
Robben ma swoje przebłyski egoizmu, ale i tak nastąpiła zmiana na lepsze od czasów kiedy przyszedł do Bayernu. Pogadali sobie, sprawa załatwiona, choć Robben mówił, że jeszcze raz pogada z Mullerem, żeby wszystko do końce wytłumaczyć. Co prawda zachował się niezbyt uprzejmie łapiąc Mullera za gardło, ale się wkurzył za to wymachiwanie rękoma.


