Bardzo ciężki mecz i o mało nie przegrany. Tak to już jest z Evertonem, nigdy nic nie wiadomo. Mogą grać kapialnie przez większośc meczu i przegrać, jak dzisiaj. Fellaini kapitalny, taki piłkarz to skarb. Rodwell z kolei zawinił im przy obu golach.
Co chciałem przede wszystkim napisać, to to, że chyba nastają gorsze czasy, jeśli chodzi o urazy. W styczniu graliśmy 9 spotkań, praktycznie co 3 dni i widać mięśnie nie wytrzymują. Przed rokiem co mecz traciliśmy po 3, teraz moze być podobnie. W ostatnim spotkaniu wypadli Samir i Denilson, dziś Song, a i Theo, Sagna i Djourou co chwile lezeli i nie wiadomo było czy nie będą musieli zejść. Djourou z tym ramieniem to już w którymś kolejnym meczu ma problem (Verma wracaj !)
Arshavin znakomicie się wprowadził, gola po 2 minutach chyba strzelił, później walczył na całym boisku. Ważna wygrana, a Mason ? Powinien dostać bana na Premier league, żeby już więcej żadna drużyna przez tego pana punktów nie straciła.



