Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8192
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post autor: Wilmore » 02 lut 2011, 0:18

Jest lepiej, niż myślałem - uraz odcinka szyjnego Legro, ale z drugiej strony nie ma urazu kości Bonery i pewnie będzie dostępny na kolejny mecz. Natomiast wrócą pomocnicy i pewnie będziemy w stanie zagrać tak:
Abbiati - Abate, Silva, Yepes, Antonini - Gattuso, Flamini, Seedorf/Van Bommel - Robinho - Cassano, Zlatan
Dostępnych będzie ze trzech pomocników więcej, niż dziś, więc sytuacja się unormuje, jak na wyjazdowe spotkanie z Genoą powinno wystarczyć, musi wystarczyć.
Co najważniejsze - wróci Seedorf, a więc nareszcie ktoś kreatywny do środka pola, a bardzo możliwe, że wróci również Pirlo, na którego powrót do gry wszyscy w Mediolanie czekają z niecierpliwością, mimo wszystko. Możliwe jest więc, że na Genoę będziemy mieć szaloną liczbę siedmiu pomocników, byłoby wspaniale, choć też pewnie dwóch lub trzech z nich nie będzie w stanie zagrać pełnego meczu.
Dziś dowiedzieliśmy się, że Vila potrzebuje sporo pracy, zanim będzie w stanie zagrać w Milanie, czyli nawet na Parmę może nie wyjść. Szkoda, myślałem, że bardziej w niego wierzą, ale też nie oczekiwałem od niego gry natychmiast. Antonini dziś dał sobie nieźle radę, oby w każdym meczu grał na takim poziomie.
Nie rozumiem sytuacji gdzie Pato i Robinho w pierwszej połowie grają piach w wchodzi pan z nr 66. Jego gra była średnia, głupotą było trzymanie Cassano na ławce.
Legro wszedł, bo Bonera miał podejrzenie złamanych kości policzkowych, musiał zejść. Pato i Robinho mieli wyraźnie czas do 60 minuty na pokazanie się, Robinho się wybronił jakoś zrywami później, Pato zagrał fatalnie.
Inna sprawa że sędziowanie było śmieszne
Sędzia dziś nie popełnił żadnego błędu wypaczającego wynik, wszystkie jego decyzje można spokojnie wybronić. W ostatnich dwóch-trzech sezonach śmiało naliczy się kilkadziesiąt meczów, w których byliśmy oszukiwani przez sędziów, pomyłki w naszych meczach bywały podejrzanie częste, stąd też standardowa pozycja w wirtualnych tabelach - zawsze w nich mieliśmy sprawiedliwie więcej punktów i wyższe miejsce, jak i Roma, niż w rzeczywistości, ale do licha ciężkiego - mamy w tym sezonie najlepszy skład we Włoszech, dodatkowo się wzmocniliśmy i go poszerzyliśmy w zimie i jakkolwiek pozycja ligowa w zeszłych latach i szybkie odpadanie z wyścigu o scudetto było w olbrzymiej mierze winą sędziów, tak w tym sezonie nie mamy na co narzekać, popełniają błędy na korzyść rywali tylko wtedy, gdy i tak wygrywamy - Catania, derby.
Jeśli w tym sezonie nie zdobędziemy mistrzostwa, to bardziej niż w ostatnich nastu sezonach, które oglądam uważnie, to my oddamy je rywalom, a nie zostanie nam ono odebrane przez rywali i sędziów. I nie będzie usprawiedliwień - urazy, silni rywale, sędziowie - bo cały czas (Cesena, Catania, Roma, Udinese, Lazio dwukrotnie) to my zawalamy wyniki sami sobie. Mamy taki skład, że powinniśmy teraz patrząc z góry na całą ligę trzymać kciuki za Inter w każdym meczu, żeby spokojnie awansowali kosztem słabszych ekip do LM, a nie liczyli na ich wpadkę i kolejne urazy, które by ich osłabiły.
Galliani miał rację, Allegri dostał rower i ma pedałować, brak tytułu to będzie jego olbrzymia porażka i możliwe, że nawet powód do dymisji, ale dziś błędu nie popełnił, nie miał jak ratować wyniku, remis to nie jego wina.
Teraz nam będzie potrzeba cierpliwości - bardzo prawdopodobne jest, że dwa razy dostaniemy bęcki od Anglików i szybko odpadniemy z LM, taka ewentualność to też nie będzie wina Allegriego, bo zespół jest cały czas w budowie i po prostu odstajemy na razie poziomem od wielu. Allegri popełnił swoje błędy w przeszłości, ale kdziś nie ma go za co krytykować.

W lecie prawdopodobnie ponad 50 milionów euro z budżetu płacowego się zwolni, tylko trochę z tego uszczkną nowe kontrakty Ambrosiniego, Nesty i może Pirlo, będzie jeszcze lepiej, okienko letnie będzie nieprawdopodobnie bogate w ruchy transferowe. Do tego czasu jednak trzeba zdobyć przynajmniej tytuł mistrzowski.

Wróć do „Włochy”