To prawda, ale Tottenham nie jest zespołem kompletnym. Prawie zawsze tracą jakieś gole i pamiętam, że dopiero w 20 kolejce przerwali serię meczy ze straconymi golami (wcześniej udało im wyjść na zero z tyłu w pierwszej kolejce). Tak jak wy boicie się o to, co zrobi Bale z waszymi bokami obrony, tak Tottenham może bać się co Milan zrobi z przeciętnymi Palaciosem czy Huttonem. Tottenham gra świetną piłkę, to fakt, ale nie przesadzajcie.Problem z Spursami jest taki, że najsilniejszy są tam gdzie my najsłabsi.


