Cris, Pyskaty wyszedł w 2009, a wtedy wyszedł np Mes, a Zamach jest prześwietną płytą. Dla mnie Pysk w Pysk to bardzo udana produkcja, jednak Zamach jest po prostu lepszy.
Co do VNMa, niezła ta płyta, różnorodna, ale w tym roku wychodzi właśnie 3 solo Mesa, legalny debiut Weny, który rozpierdoli, do tego Parias, WFD, może solo Pezeta, Rasmentalism, Okoliczny element, już na dniach MŁD/Czarlson, i sporo jeszcze, takze bedzie dobry rok. VNM dał radę, ale płytą roku nie będzie, to już Wam oszczędze emocji.
Ja stawiam albo na solo Weny albo Mesa
edit.
a no i Łona sie zbiera w końcu do wydania czegoś nowego, także to tez bedzie dobry joint



