Jesteś pozbawiony wszelkiej wiedzy na temat selekcji, przygotowań do sezonu, zarówno pod kątem piłkarskim, jak i czysto atletycznym, to się nie dziwię, że widzisz analogie tam, gdzie ich nie ma.Gdyby rzeczywiście ich nie było, zebrali by chłopaków na pare miesięcy przed euro i popykali kilka podwórkowych gier, a nie szykowali się co najmniej pare lat (przynajmniej teoretycznie).
Łopatologicznie - piłkarze teraz są zmęczeni i przegrywają mecze gładko, bo są po najgorszym okresie przygotowawczym, gdy mają nogi jak z waty, celowo, by być w jak najlepszej kondycji później, gdy przyjdzie świeżość.
W Wiśle i reszcie ekip ten okres się już skończył, zaplanowano powrót do pełnej sprawności na za parę dni, czyli akurat... Tak, tak, na mecze reprezentacji. Spotkania kadry są w takim momencie, że zawsze, ale to zawsze piłkarze jadą na nie już na świeżości, przygotowani do gry. Mogą nie być zgrani z kolegami z kadry, ale tak jest w każdej reprezentacji, daleko im do zgrania zespołów klubowych.
Nie ma żadnych analogii pomiędzy złą postawą w meczach sparingowych, o pietruszkę, w momencie najgorszej kondycji, a postawą w sparingach kadry, gdzie istotna jest motywacja i selekcja, a piłkarze grają już na świeżości.
Nie wiem, jak wytłumaczyć to jeszcze prościej. Trafiłeś kulą w płot.



