Dziś niestety mało kto w Polsce pisze fajne kawałki, choć zapewne są kapele, które to potrafią. Niestety ciężko im się przebić przez komercyjny szrot.
Coma - Zaprzepaszczone siły wielkiej armii świętych znaków
Coma trzyma jakiś tam poziom, lecz osobiście nie jestem wielkim fanem. Coś czasami wpadnie mi w ucho...
Staind - Fred Durst - Outside
Coś jest w tym kawałku. Podobnie jak w/w utwór The Cure, ten też jest jakiś depresyjny.
Lady Pank - Mała Wojna
Lady Pank, czyli zespół, który nigdy nie wykorzystał swojego potencjału. Szkoda, że balety, narkotyki, alkohol zniszczył kapelę, która naprawdę miała szansę na międzynarodowy sukces. Uwielbiam ten kawałek.
Wilki - Kiedy nie ma już nic
Wilki - Cień w dolinie mgieł
Do dziś pamiętam jak chodziłem do podstawówki i mama kupiła sobie album Wilków. W sumie to chyba ja częściej katowałem ich utwory.



