Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18602
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2433
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kluchman » 04 lut 2011, 16:42

Ja tam nie wiem, czy tych rzekomych kopniaków, po których Messi się nie przewraca jest aż tak dużo i źli sędziowie tego nie gwiżdżą, czy to jakaś całkowicie wyssana z palca teoria. Nieodgwizdane faule są na każdym piłkarzu. Cristiano przewraca się często, ale wielokrotnie widać, że sędziowie nie gwiżdżą na nim oczywistych przewinień, więc to raczej nie jest kwestia tylko słynnego przewracania się. Oglądając jego (Messiego) bramki nie da się jednak nieraz nie złapać za głowę zarówno z powodu tego, jak ten zawodnik jest zajebisty, jak i z powodu tego jakim cudem nikt go w żaden sposób nie fauluje gdy się rozpędzi i mija jednego za drugim. Nikt, wolą stracić bramkę niż dostać żółtą kartkę i zostać nazwanym przez sport i mundo depressivo doiskowym zabijaką propagującym antyfutbol przeciwko bogom. :P Pewnie się z tym nie zgodzisz, ale ja nieraz w ten sposób postrzegam bramki, w których Messi mija dwóch rywali i strzela gola.

W ostatnim akapicie napisałem:
RealFan pisze:Do twojego ostatniego akapitu można wymyślić kilka innych interpretacji. W skrajnym przypadku nawet taką
Ja nie zamierzam jej na siłę bronić, aczkolwiek to chyba prawda, że wiele drużyn nie wierzy w ogóle w możliwość nawiązania walki z Barceloną. Oczywiście, że to wynika z poziomu gry drużyny Pepa. Nie zmienia to jednak faktu, że gdy ktoś wychodzi z takim nastawieniem, jest to wkurzające. :)

Wróć do „Hiszpania”