Ale Barcelona inaczej gra z Realem, a inaczej w innych meczach ligowych. To jest zupełnie inna motywacja.maciek_88 pisze:A dlaczego nie? Z wami do przerwy było 2:0 a przecież był jeszcze chyba słupek Messiego. Pewnośc siebie zawodników Barcelony połączona z umiejętnościami oraz ze strachem rywali przed czymkolwiek spokojnie może gwarantowac taki wynik do przerwy (dla mnie to jest 2:0 oraz wyższy), który skutecznie deprymuje rywali i zniechęca do jakiegokolwiek podjęcia walki.
Żeby już nikt nie pisał o faulach niegwizdanych to policzyłem. Tak dla czystego uzupełnienia.
W meczach ligowych odgwizdano w tym sezonie 30 fauli na Messim, w tym 11, czyli ponad 1/3 całości w dwóch tylko meczach - z Realem i Espanyolem.
No bez jaj. Po co przerywać akcję, niech sobie strzelą, bo jak nie teraz, to później na pewno im się uda. To co napisałeś byłoby niezłym potwierdzeniem teorii i odpuszczaniu meczów z Barceloną, gdybym chciał ją koniecznie forsować, dlatego późniejszą świeczkę zachowaj sobie na grób dziadka (jeśli obaj dziadkowie jeszcze żyją, to najmocniej przepraszam).Mentor pisze:Albo nie faulują bo to nie wystarczy, aby powstrzymać Barcelonę a przymusowa absencja za kartki może mieć duże znaczenie w meczu z osiągalnym rywalem?
Stare. Nawet na tym forum było już parę dni temu.Mentor pisze:PS: Bonus na koniec ---> http://img194.imageshack.us/img194/9458/59378013.jpg
Konkurencja - znajdź Ronaldo. Przykład zaangażowania i determinacji



