Coż, nie mam specjalnie nic wiecej do napisania w tym temacie, jedynie mogę powtorzyc, że twoj tok łączenia faktów jest dośc prosty żeby nie powiedzieć, niezmiernie ubogi.RealFan pisze:Zasadniczo nie używam tej emotki, ale![]()
Nikt normalny nie może tak dużej różnicy (prawie dwa razy więcej) zwalać na błąd statystyczny. I tylko moje dobre serce pozwala mi nie pisać teraz w kierunku tegoż użytkownika epitetów w stylu niektórych użytkowników tego forum, a które to epitety same się nasuwają.
11 fauli w dwóch meczach. Owszem. Kluczowa kwestia to w jakich meczach. Przecież w obu tych meczach Barcelona wysoko wygrała. Ale rywale (Real i Espanyol) nienawidzą Barcy, byli wkurwieni, że przegrywają i nie mieli zamiaru nikomu odpuszczać. W tych meczach faule na Messim były gwizdane, a w innych są niegwizdane. Doprawdy interesujące.
Nie rozumiesz chyba podstawowej sprawy czyli tego że obracamy się na liczbach ktore sa wynikiem działania gwizdka pana w czerni. A wiec mogę rownie smiało wyciagac na ich podstawie tezy o większej woli gwiazdania dla Realu (liczby nie kłamią), jak ty o miekkiej grze rywali Barcelony(w twoim słowniku - podkladaniu się). Tylko miedzy nami jest taka roznica, ze ja te tezy wyciagam aby pokazac jak roznie mozna wszystko interpretowac, wystarczy inaczej spojrzeć na zestaw, a ty stosujesz je do konkwisty (nie mylić z kapela skinheadowską) i wydaje ci sie ze własnie odkryłes prawdę o lidze hiszpanskiej rodem z fantazji Eduardo Indy z Marki. Weśzenie spisków, nieodgwizdane karne, bramki po spalonych etc etc. Z mojej strony ikonek żadnych nie będzie. Pismo obrazkowe jest dla tych słabszych.
a mnie sie wydaje ze w twoim przypadku wystapuje tu odwrocenie roli: Ronaldo jest cacy bo grał w ManUnited (?), Messi jest Bee bo gra w Barcelonie(?).MGiggs pisze:Dziekuje za Uwage, Ronaldo jest Bee bo gra w Realu,Messi cacy bo nie gra w Realu.
Ronaldo jest po prostu nielubiany, aroganckie zachowanie, klimat narcyza, na niego gwiżdża nawet w rodzimej Portugalii. W Anglii na każdym stadionie oprocz OT był wrogiem nr1. W Hiszpanii jest to samo z wyjatkiem SB i od biedy Cornella. Jestem dziwnie spokojny że gdyby poszedł grac do Wloch byłoby to samo. Przypadek?



