Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: red85 » 05 lut 2011, 20:44

To jest właśnie to. Jak Scholes zagrałby dzisiaj takie piłki jak Fletch to by każdy pisał - geniusz. Fletcher miał ze 4 genialne kilkudziesięciometrowe przerzuty i o tym mało kto pamięta.

W pierwszej połowie jeszcze jakoś to wyglądało, bo była nawet szansa na podwyższenie wyniku (Roo), ale po przerwie było już fatalnie. Trudno, trzeba grać dalej i pokazać, że to tylko wypadek przy pracy.

Zawsze będę bronił zawodników, którzy niesłusznie są stawiani w roli kozłów ofiarnych i nieważne, czy są to wychowankowie czy nie.

Wróć do „Anglia”