Remisując ze słabymi ekipami jesteśmy skazani na zwycięstwo z Interem, Palermo na Sycylii i Romą w Rzymie. Wygrywając takie mecze mielibyśmy już minimum 6 punktów przewagi i zupełnie inaczej podchodziłoby się do każdego z tych ważnych meczów. Jeśli rywale Interu nie zaczną wykorzystywać ich fatalnej defensywy, to będzie bardzo ciężko osiągnąć dobre wyniki. A tak zespół się zepnie na najważniejsze mecze, jakieś głupie błędy obrony czy sędziów, przypadkowa porażka w ważnym spotkaniu i zejdzie z nich powietrze - zbyt długo jestem fanem tej drużyny, żeby uważać taki scenariusz za niemożliwy.Już straciliście scudetto?
I nie, Napoli za poważnego rywala do tytułu nie uważam.



