Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post autor: Duch » 06 lut 2011, 19:36

Magnum pisze:problem polega na tym, że nikt sędziego nie wini za wynik spotkania. Sędziego krytykuje się za decyzje. Jest chyba różnica? Sędziego krytykowaliśmy też po wygranej z Evertonem. Wygraliśmy a i tak krytykowaliśmy - i słusznie! Nie rozumiem, dlaczego brak krytyki w stronę sędziego miałby być oznaką prawdziwego mężczyzny. Chcemy, żeby sędziowie nie popełniali błędów więc o to walczymy - czy wygrywamy, czy nie. Naprawdę nie widziałem gdzie ktokolwiek z piłkarzy Arsenalu napisał gdziekolwiek, że przez sędziego przegraliśmy. Wenger też na nikogo nie zrzucał winy chociaż nie omieszkał skrytykować sędziego. Jest chyba różnica między zrzucaniem winy na kogoś za wynik a wspomnieniem błędnych decyzji arbitra.
Nie wiem czy tak ciężko to zrozumieć. Był błąd sędziego to sprawę się nagłaśnia. Nikt nie napisał "sędzia skręcił mecz, przez niego przegraliśmy/zremisowaliśmy". Wenger po meczu arbitra skrytykował ale dodał zaraz, że tak naprawdę sami jesteśmy sobie winni. O tym nie wspominamy bo słabo się komponuje w teksty o dzieciakach i płaczkach.

Widzę, że kibice i piłkarze Manchesteru chcieliby ustalać jakieś standardy zachowania dla graczy, kibiców i trenerów innych zespołów. Piszecie na portalach = płaksy, zachowujecie się jak Diabły = mężczyźni.

I jeszcze jakieś nawiązania do czasów Keowna, Adamsa i Dixona. Każdy z nas wie jakimi byli piłkarzami i nie wiem jak to się ma do Szczęsnego. Równie dobrze można się zastanawiać czy któryś z nich nie krytykowałby sędziów jeśli w ich czasach tego rodzaju portale by istniały i były popularne. Bez sensu.

Wróć do „Anglia”