Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18602
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2433
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kluchman » 06 lut 2011, 21:01

Druga połowa grana na duże alibi. Byle się nie przemęczać bardziej. Dużo gry na stojaka.

Ade robi swoje i o to chodzi. W przeciwieństwie do Benzemy wygląda na gościa, który wie jak strzelać regularnie gole, jest dużym, silnym czarnuchem i tego nam brakowało. Co nioe znaczy, że grał dzisiaj super, ale źle też nie było i zrobił swoje. Już teraz wydaje się, że warto go będzie zatrzymać na dłużej.

Jak dla mnie obrona trochę słabo. Brakowało koncentracji, jak mecz się za łatwo układał. Rywale nie powinni mieć takich sytuacji, jakie mieli, a stracony gol to popis olewactwa defensywy. Nie powiem by Garay grał źle, ale chciałbym go zobaczyć w meczu, gdzie musi się starać na 100%.

EDIT:

Mourinho o Cristiano:
Ponadto jego sytuacja wygląda inaczej w porównaniu z pewnymi zawodnikami, których to rywal boi się nawet dotknąć. Jest bardzo często kopany, ale ma wielką siłę fizyczną, aby sobie z tym poradzić i iść naprzód.
Żeby nie było, że tylko ja widzę pewne rzeczy. Ale nie, nie chcę poprzez to wywoływać kolejnej dyskusji na kilka stron, w której będę musiał się powtarzać.

Wróć do „Hiszpania”