przed sezonem w meczu z Burnley zmarnował chyba z 5 setek (nie że dobrych okazji, miał pustą bramkę i z 5 metrów nie trafiał i tak kilka razy) i jak go Wenger zmieniał, to Nick schodził z wielkim usmiechem na twarzy. 3 dni później zaliczył hat-tricka w 1/4 finału LM z Porto gdzie musieliśmy odrabiać straty
ja go tam lubię



