Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Post autor: Wilmore » 10 lut 2011, 16:39

O tyle że stawiasz na równi z nim Leo, już się zgodzić nie mogę.
A gdzie ja powiedziałem, że stawiam Leo na równi z Janasem?
Ja stawiam go wyżej - Janas popełniał błędy w selekcji, dysponował lepszymi piłkarzami i wcale nie osiągał lepszych wyników. Leo osiągnął więcej (awans z trudniejszej grupy w trudniejszych eliminacjach) mając gorszy materiał piłkarski.
Porównanie warsztatów szkoleniowych obu postaci sobie odpuszczę.
Potwierdziłeś właśnie, że ranking (który ostatnio u niektórych, głównie nie będących zwolennikami Smudy, wywołuje intensywne podniety) nie ma dużego znaczenia.
Potwierdziłeś właśnie brak zdrowego rozsądku. Brak całkowity, niezdolny do wytłumaczenia niczym - powtarzasz jak mantrę wymysły innych, choć gdybyś pomyślał na ten temat więcej, to pewnie świat by Ci się zawalił, gdy doszedłbyś do wniosków zupełnie odmiennych.
Zresztą, co ja tu piszę. Znajomi się zabijali o materiały czy nagrania z treningów Holendra, część traktowała go jak boga i za wszelką cenę chcieli uzyskać dostęp do jego wiedzy, ciekawe, że kibic mający z piłką kontakt tylko przez młyn/telewizor odbiera go zupełnie inaczej... Nie, to chyba nie może wynikać z braku głębszej wiedzy o piłce i własnych przemyśleń, to byłoby zbyt proste.
to podaj inne argumenty beenhakkerowskiej nieudolności...
Naiwne życzenia. ;) Zawsze, po takim dictum, dostaniesz kontrę w postaci eliminacji do mistrzostw świata, bez krztyny przemyśleń na temat tych grup, bez przemyśleń na temat materiału piłkarskiego, klimatu wokół kadry. Zresztą, patrz wyżej, dostaniesz odpowiedź.
Przecież on nawet nie przemyślał podejścia do sparingów polskiej ekipy i ekipy Norwegii czy WKS, zlituj się nad nim. ;)
Znając Smudę, to pewnie ze 4-6 pkt urżnie na Euro, bo farciarz z niego niesamowity.
Daj spokój, to nie mundial, tu nie dostaniesz Tunezji. W najlepszym razie dostaniemy do grupy kogoś na poziomie Norwegii czy Czarnogóry i do końca meczu będziemy obgryzać paznokcie licząc na remis. Na przyszłość kadry Smudy trzeba patrzyć przez pryzmat meczów z Udinese, nie z CSKA - na euro rywalom będzie się chciało grać, więc nawet jeśli dadzą nam pokopać piłkę przez parę minut, to w końcu się sprężą, wbiją gola i będą odpoczywać do końca meczu. Tu nie będzie taryfy ulgowej, że CSKA patrzy na Lecha i odpoczywa przed ważniejszymi meczami w lidze, tylko walka na maksa. Nawet licząc (bardzo optymistycznie) na dwóch rywali na poziomie Norwegii czy Czarnogóry w grupie (plus jakieś Włochy czy inna Anglia, która nas zgwałci od tyłu i po kwadransie zakończy mecz) mamy dwa mecze z rywalami lepszymi, na wyższym poziomie taktycznym, lepiej przygotowanymi do takich spotkań (gdzie Lewandowski, gdzie Vucinić? Carew?), z którymi nie 6, a dwa punkty będzie dowodem szczęścia.

Wróć do „Polska”