Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Nevermore
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 4
Rejestracja: 08 lut 2011, 23:23
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Nevermore » 10 lut 2011, 21:36

City też jakoś nie czarują. Mimo wielkich pieniędzy i nazwisk w drużynie, to często przegrywają lub remisują z dużo słabszymi rywalami. Znaczącym czynnikiem może być tutaj środek pola, którego The Citiziens z bardziej zorganizowanym rywalem nie potrafią zdominować. Wystawienie Fletchera i Andersona może sprawić "Błękitnym" sporo problemów i liczę na takie rozwiązanie taktyczne. Mam nadzieję, że Ferguson nie postawi na 4-5-1, bo w tej chwili żaden z napastników Manchesteru nie jest gotów pełnić roli wysuniętego egzekutora, a skrzydłowi (może oprócz Naniego) też w polu karnym nie błyszczą.
Co to City, to spodziewam się dobrego meczu Teveza. W spotkaniach z United zawsze jest nad wyraz pobudzony. Jednokowoż przekłada się to też często na to, że ma zbyt gorącą głowę. Pamiętam jak w pamiętnym 4-3 dostał piłkę 7 metrów przed bramką, niepilnowany, i uderzył w słupek.
Widowisko powinno być przednie.

Wróć do „Anglia”