Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mikkel
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 186
Rejestracja: 11 sty 2011, 17:11
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mikkel » 10 lut 2011, 21:56

Jasne że mamy szanse wygrać mecz, ale zapowiada się potwornie trudny mecz. Jak City wyjdzie mecz, umieją być niesamowicie groźni. Mam w pamięci mecz sprzed pół roku, który mnie trochę uspokaja. Pomimo gry na City of Manchester Stadium można powiedzieć że ciężko im było stworzyć porządną okazję bramkową. To United byli w natarciu. Ferguson nie zostawi na ławce Berbe, już mówił że żałował decyzji po meczu z Arsenalem. Wtedy wyszedł Roo. W sobotę zobaczymy pewnie obu snajperów na murawie, Wayne oczywiście jako cofnięty. Nie stawiałbym na 4-4-2, za mocny przeciwnik, Fergi zawsze gra z tuzami z jednym napastnikiem. Też nie boje się o Vide, to jego partner będzie stanowić ewentualny problem a nie on sam. Jeśli to prawda że nie zagra ani Evans ani Smalling to może być niezły klops. Nie pamiętam kiedy Brown zagrał ostatni mecz. A Vidicowi nie wychodzą mecze tylko z Liverpoolem, w sobotę mam nadzieje zobaczyć skałę 8)

Rafael zagra? Nie musi pauzować albo nie miał jakiegoś urazu? coś mi w głowie świta.

Wróć do „Anglia”