Re: Premier League 2010/2011

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Premier League 2010/2011

Post autor: Kamil232 » 11 lut 2011, 16:29

Nie oglądam ich co kolejkę ale parę razy ich widziałem ...
No i w jakich to meczach, tak się fajnie zaprezentowali, grają ofensywną fajną piłkę, rozwalając przeciwników?
Też Ci mogę podać dwa mecze w których Barca strzeliła mniej niż dwa gole - czy to wtedy będzie oznaczać że nie grają ofensywnie :?:
Nie bardzo wiem o co Ci chodzi. Domniemuje, że wnosisz, że te dwa mecze Fulham były wyjątkami i w innych spotkaniach wygrywali po 1-0? A ja choćby pamiętam taki mecz z Arsenalem, gdzie gdyby nie bodaj Mannone to by Fulham spokojonie mogło prowadzić z 2/3-0 w spotkaniu u siebie do przerwy

Osobiście mam to gdzieś jak się ktoś prezentuje, dla mnie liczą się wyniki. Wyśmiewanie się z Hodgsona który najpierw cudem uratował Fulham przed spadkiem, przejmując ich ja bodaj mieli 6 pkt straty do pozycji bezpiecznej, a potem z tej ekipy zrobił team który wywalczył 7 miejsce w lidze, a w kolejnym sezonie awansował do finału Ligi Europejskiej jest niepoważne.

Wychwalanie Di Mateoo, który ma tylko 2 pkt więcej od żenującego w tym sezonie Birmingham czy też WHU, a tyle samo co śmieszne Wigan, bo próbuje grać do przodu jest zabawne.
To tak samo jak np. porównanie rywalizacji Barcy z Arsenalem i Barcy np. z Chelsea. Eeee Arsenal się zaprezentował fajnie, chciał grać w piłkę, to nic, że w pierwszym meczu powinno być po 30 minutach 4 w plecy, a Chelsea zagrała ciulowo brzydko i do dupy, a że odpadli po wałkach sędziego i golu w 93 minucie spotkania to nie wiele znaczy.

Wróć do „Anglia”