Zarzucasz mi, po jednym poście mam już o Tobie wyrobioną opinię i wiem jaki jesteś. Z tym, że ja tego nie miałem dokładnie na myśli (chociaż patrząc teraz na mój post rzeczywiście tak to wygląda). Moja opinia na Twój temat będzie się kształtować dopóki będe śledził Twoje wypowiedzi ale akurat ta wypowiedź ma jak dla mnie duży wpływ. A to, że Twoje słowa na mój temat nie mają dla mnie znaczenia to prawda bo co mnie obchodzi opinia człowieka który moim zdaniem ma absolutnie błędne poglądy w bardzo ważnej kwestii do których mimo mojej dużej tolerancji nie mogę przywyknąć.
Najpierw stwierdziłeś, że jestem tacy jak Ci kibole a następnie użyłeś jakichś beznadziejnych argumentów na usprawiedliwianie ich.
atmosfera na ulicach
Możesz mieć swoje zdanie które mi się nie podoba i nie musi podobać ale jak nie masz rozsądnych argumentów to nie pisz takich głupot.
Zarzucasz mi, że nie można ze mną dyskutować. Chciałem zakończyć temat bo nic dobrego nie wyniknie z tego. Zarzucasz mi też, że gdyby było więcej takich jak ja to forum by się nie rozwijało. Idąc podobnym tokiem myślenia ja mógłbym stwierdzić (potraktuj to jako żart), że gdyby było więcej takich jak Ty to można by legalnie się napierdalać na ulicach bo ktoś się wychowuje w takiej atmosferze a nie innej i to go usprawiedliwia.
Nie dziwisz się, że podczas meczu LM kibice rzucają w bramkarza przciwników racą a po wznowieniu spotkania próbują upolować następnego. Jasna sprawa. Toż to normalne. Przecież atmosfera w mieście ich usprawiedliwia. OK.
Jeśli Twoje zdanie jest właśnie takie to naprawdę nie chce na ten temat dyskutować bo pytam po co
Możemy podyskutować na inny temat i kiedy indziej bo zaraz idę spać.
Chyba, że naprawdę masz jeszcze jakieś argumenty. Pisz śmiało. Najwyżej odpowiem jutro albo kończmy dyskusję.


