Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: red85 » 12 lut 2011, 14:45

Nie rozumiem. Od czego zęby bolą? Od tego z jaką determinacją gramy? Nie murujemy się z czołówką, próbujemy zawsze grać jak najdłużej piłką i czekać cierpliwie na swoje okazje. Dzisiaj z początku się nie udawało, bo City wyszło bardzo wysoko, ale z biegiem czasu doszliśmy do głosu.

Wróć do „Anglia”