Dobrze, że udało się wygrać taki mecz w osłabieniu od początku. Pepe udowodnił jak bardzo jest zajebisty i jak bardzo zasługuje na ten kontrakt, którego chce. Jak te negocjacje mogą trwać tak długo, to ja nie wiem. Jakby chciał nawet 5 mln to nie powinno być problemów z dogadaniem się. Facet jest dużo lepszy od Carvalho.
Marcelo i Ronaldo też super mecz, ale najlepsza była współpraca w obronie przy osłabieniu, może to przez wolną grę rywala, ale nie umniejszajmy wszystkiego, bo sytuacji było mało. Espanyol miał przewagę, ale wielkich sytuacji sobie nie wypracował. No dobra raz ich liniowy okradł z setki.
EDIT:
O, kibice Barcelony coś dużo dziś pisali na swoim forum o podkładaniu się Realowi.



