Akurat sam gdy się da wytykam błędy w sędziowaniu meczów Milanu - jak choćby spalony przy bramce Strassera, minimalny, ale jednak był, mecz z Realem, mecz z Palermo. I to nie był jedyny błąd sędziego, na którym klub zyskał, na pewno widać zasadniczą różnicę między sezonem poprzednim i obecnym, a wcześniejszymi, gdy równano z ziemią każdą ekipę zagrażającą Interowi.Włoscy dziennikarze ostatnio znowu przedstawili te smieszne wirtualne tabele i Milan o dziwo najwiecej zyskał (+5). Czyli co Milan zdobedzie tytuł na przewalkach?
I nie, 5 punktów (obecne, co oczywiście może urosnąć) to nie przewałki, to dwa mecze przekręcone i jeden, w którym Milan stracił remis. 18 punktów końcowe to dowód jawnego wspierania jednej ekipy. To olbrzymia różnica.
Jednego możesz być pewny - jak biłem w Inter, gdy wygrał tytuł grając systemem 4-3-3-3 z mojej sygnatury, tak biłem w Milan zawsze (prawie, bo gdy w niedzielę jesteśmy okradani, a w środę kradniemy i wychodzimy na zero, to uważam za sprawiedliwość dziejową), gdy zyskiwał na sędziach i będę bił tak samo, gdy się okaże, że mając komfortową sytuację zdobędzie tytuł dzięki pomocy, bez której mógłby się obyć grając na poziomie.



