Racja. Dla mnie Ronaldo też jest tylko jeden. Fenomeno jest z innej bajki, miałem 11 lat jak zobaczyłem go pierwszy raz. CR7 nie ma tak magicznego dryblingu, takiego lekkiego balansu. To nie ta półka. Ta lekkość z jaką ośmieszał wszystkich. On nie kiwał się, on omijał tyczki.czeher pisze:posiada ale .... Ronaldo jest tylko jeden .... Luis Nazario de Lima
Ronaldo ze swojego sezonu na Camp Nou to był geniusz. Śmiem twierdzić, że gdyby nie odszedł, to może ominęłyby go te wszystkie kontuzje? Pamiętam, że byłem dumny z tego, że potrafiłem jednym tchem wymówić jego pełne nazwisko.
Fall to your knees
and bow to the Phantom Lord!!!!!



