Spodziewałem się remisu w tym meczu a mało brakowało a by porażka była.
Torres spieprzył kilka sytuacji i w ogóle nie wiem co ciekawego pokazał przeciwko LFC że zasłużył na miejsce w podstawowej 11 bardziej niż Drogba.
Luiz wg mnie MOTM najlepiej się prezentował pokazał kilka ciekawych zagrań nie bał się grać odważnie.
Masa zjebanych podań jak np. Malouda do Ramiresa w 91' [*] podanie z którego powstał kontratak Fulham i karny.
Powinni przez najbliższe tygodnie trenować codziennie celność podań bo najwyraźniej mają problemy wykonać kilka celnych podań.
Nie wiem co Carlo spieprzył w tej taktyce ale Ivanovic to jedyny boczny obrońca który dośrodkowywał. Cole na 10 okazji do dośrodkowania chyba żadnego nie zrobił. Teraz mają trudności znaleźć partnera któremu podać piłkę, w tamtym sezonie co najmniej 2 zawodników było wolnych i można było pikę rozegrać, teraz ledwo 1 można znaleźć. Cofają to piłkę non stop. Z taką grą jak w pierwszej połowie to Kopenhaga może być za ciężkim przeciwnikiem. Mourinho musiał czuć się zażenowany tym co zobaczył, pewnie sobie myślał co oni tam odpierdalają.



