A dziesiątkę przejął po nim Roberto Baggio. Mieliśmy wówczas bezsprzecznie najlepszy atak świata. Skala umiejętności obu zawodników była wręcz porażająca.emdżej pisze:Ronaldo sobie zabrał dziewiątkę później i biedny Zamorano musiał kombinować i biegać z numerem 1+8

Wiele bym dał aby znów zobaczyć ich w duecie na boisku



