Song - Songiem, ale widząc Clichy'ego nie dziwię się, że Abidal wrócił do reprezentacji. Na prawej stronie może Barcelona robić co chce, bo facet nie potrafi się normalnie ustawić. Trochę w tym winy Samira, bo nie pomaga jak choćby Theo- Eboue, ale jednak. Szkoda, że Leo został gdzieś w tam gdzie grała ostatnio Argentyna, bo mogło być lepiej. Barca weszła w spotkanie jak ze Sportingiem straty, niedokładność i napędza kontry Arsenalu, ale w miarę to ogarnęli co mnie cieszy.
Jestem ciekawy tych sytuacji ze spalonymi, najpierw Sergio podał do Pedro i był ofsajd, później przy piłce w siatce po strzale Leo...



