Brawo Arsenal. Dla Barcy strata Pique w takiej formie to chyba bonus bo facet dzisaj gral komicznie(nie bede pisał kto zgubil linie przy bramce na 1-1).
W sumie było tak, Barca miała mecz pod kontrola ale Arsenal miał swoje szanse i mecz mogł sie roznie ułozyc.Rok temu było to samo od 60 minuty oddane pole Arsenalowi.
Koscielny chyba mecz zycia, Wilshere..... przeh....Tak awansuje Barca.Co potrafia grac na 1 kontakt i robic po stracie pilki jest niesamowite.



