Zachwycony tym nie jestem i ja. Rozumiem że obrońcy muszą dysponować poprawnym rozegraniem piłki do przodu, a już na pewno ci nie atakowani którzy w danym momencie nie muszą jednocześnie kłopotać się nad swoimi domyślnymi założeniami defensywnymi.Wilmore pisze:Podstawowa zmiana względem lat 90 jest widoczna wszędzie - obrońca ma umieć rozsądnie, z głową wyprowadzić piłkę do przodu, dośrodkować, napastnik ma znać abecadło ustawienia w defensywie i przy wyjściu z kontratakiem, potrafić szczelnie kryć i najlepiej jeszcze opanować wślizgi. Trudno nazywać to systemem, nie powiem, że jest to idealna koncepcja, ale przez parę kolejnych lat jesteśmy na nią skazani i nie wydaje mi się, by cokolwiek się w przyszłości zmieniło.
Ale już ciężko mi przychodzi oglądanie gry napastnika wracającego pod własne pole karne (no chyba że jest to Piszczek vel zmiana ustawienia z Henrty na BVB
Niemniej wiadomo, zmiany są bo każdy szuka jakejś nowinki czym by tu zaskoczyć przeciwnika. Czasem są to słuszne zmiany czasem nie.


