nie wiem od czego zacząć, może od tego, że nie spodziewałem się wygranej, choć po cichu liczyłem oczywiście
Wynik fajny, bo jest wygrana, a to znaczy, że wstydu nie ma
Po meczu cierpliwie przeczekałem 15 minut reklam, by posłuchać co Kowalczyk powie. Wzięli by do studia pierwszego lepszego kibica z polskiej stronki o Barcy (tam gdzie się napinają) i byłoby to samo, ba - może by się jakiś kibic z przypadku potrafił lepiej wysłowić.
Coś jeszcze miałem pisać, ale za dużo tego.



