Re: LM: Arsenal - Barca

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: LM: Arsenal - Barca

Post autor: fieldy » 16 lut 2011, 23:31

co za mecz :zgon:

nie wiem od czego zacząć, może od tego, że nie spodziewałem się wygranej, choć po cichu liczyłem oczywiście :P tak jak tu piszą niektórzy, do pewnego momentu wydawało się, że to Barca strzeli kolejne bramki, a nie Arsenal. Gol Robina świetny, choć mecz miał ogólnie słaby, sporo zmarnował, nie poruszał się tak jak zazwyczaj, no ale gola strzelił, wiec nie narzekam. Jacek kapitalnie zagrał. 19 latek w takim meczu gra na takim poziomie, coś wspaniałego. Może teraz ludzie uwierzą, że ma papiery na granie, bo często można przeczytać (nie tutaj akurat), że to jakiś średniak i w ogóle patałach :P Na początku drugiej połowy nie grał tak dobrze. Song też musiał uważać i specjalnie nie ryzykował, pewnie też stąd większa przewaga Barcy, do momentu zejścia Songa i później zmian w Barcelonie. Nie wiem dlaczego Villa zszedł, bo przecież Pedro był fatalny i myślałem, że raczej on zejdzie. Iniesta, a za niego Adriano ? Pep nie chciał stracić 3 bramki, czy jak ? Keita miał zapewne wzmocnić środek i jeszcze zwiększyć przewagę w pomocy, ale nie wyszło.
Wynik fajny, bo jest wygrana, a to znaczy, że wstydu nie ma :P Droga do 1/4 finału i tak bardzo daleka. Marne 1:0 im wystarczy, ale po tym co dziś zobaczyłem, zaczynam wierzyć, że remis na CN można ugrać.
Po meczu cierpliwie przeczekałem 15 minut reklam, by posłuchać co Kowalczyk powie. Wzięli by do studia pierwszego lepszego kibica z polskiej stronki o Barcy (tam gdzie się napinają) i byłoby to samo, ba - może by się jakiś kibic z przypadku potrafił lepiej wysłowić.
Coś jeszcze miałem pisać, ale za dużo tego.

Wróć do „Puchary Europejskie”