Moim zdaniem Burić i Kotor to porównywalni bramkarze i nie uważam, że dzieli ich różnica klasy.
Obaj popełniali sporo błędów w Lechu. Nie mniej to Jasmin grając więcej spotkań w lidze, w rundzie jesiennej popełniał sporo błędów i to często tragicznych w skutkach. Kotor zaś, gdy dostawał szanse - wykorzystywał ją. Krzyśkowi dawno nie przytrafił się już błąd z cyklu "bramka za kołnierz", lub takie farfocle jak Burica z Górnikiem Zabrze, czy Zagłębiem Lubin. Przypomnę także, że to również dzięki bezbłędnej postawie Kotorowskiego Lech w końcówce sezonu zdobył mistrzowski tytuł.
Jedyne o co można się przyczepić to gra nogą Kotora.



