Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post autor: Wilmore » 19 lut 2011, 17:07

Abbiati, Amelia, Paleari (61); Abate, Antonini, Nesta, Oddo, Papastathopoulos, Thiago Silva, Yepes; Boateng, Emanuelson, Flamini, Gattuso, Merkel, Seedorf, Van Bommel; Cassano, Ibrahimovic, Pato, Robinho.

Niedostępni: Roma, Zambrotta, Ambrosini, Pirlo, Inzaghi, Bonera, Vila, Jankulovski, Legrottaglie, Strasser.
Ciekawe, co się stało z Romą.
Wrócił do kadry Boateng, nareszcie, oby z ławki zagrał kilkanaście minut na poważnie, będzie strasznie potrzebny w kolejnych meczach.
Ja nie wiem, po co nam ten Vila był, zwłaszcza za niezłą gotówkę, skoro totalnie się na niego nie stawia. Na Chievo mógłby się na ławce pojawić, bo jednak minęło trochę czasu od transferu, zobaczymy, ile dostanie szans do końca sezonu jeszcze.
Chciałbym jutro zobaczyć taki skład wyjściowy:
Abbiati - Abate, Nesta, Silva, Antonini - Gattuso, Seedorf, Flamini - Robinho - Ibrahimović, Cassano. Z biegiem meczu sprawdzić Merkela na pozycji Seedorfa, ogrywać Boatenga i wpuścić oczywiście Pato. Jak znam życie - to te moje zamiary nie zostaną wcale wprowadzone w życie. ;)
Allegri odkrył rąbek tajemnicy dotyczący jutrzejszego składu: "Thiago, Abbiati, Oddo, Ibrahimovic, Nesta i Robinho mają dużą szansą, aby zagrać".
A więc Abate nie jest gotów do gry od pierwszej minuty, zastąpi go Oddo.
Znów nam dopisało szczęście i zawieszono Lavezziego na mecz z nami w Mediolanie. Kolejne trzy mecze to wyjazdy do Werony i Turynu i mecz u siebie z Napoli. Jeśli poważnie myślimy o mistrzostwie, to wszystkie mecze trzeba wygrać, bo możemy je wygrać - Napoli już w meczu z Interem poddało się przed spotkaniem i zrezygnowało z walki, takie mecze na San Siro musimy zacząć wygrywać. Juventus z Interem w Turynie pokazał bardzo niewiele i wygrał w meczu dużych klubów, ale słabych drużyn, więc jesteśmy zdolni ich pokonać nawet w stosunku zeszłorocznym, jeśli tylko zespół będzie trafiał w bramkę - kolejny niedoszły pogrom po obijaniu poprzeczek i słupków zamieniony w porażkę po dwóch przypadkowych akcjach Juventusu będzie nie do zaakceptowania. Zwycięstwo z Chievo to obowiązek, jeśli chcemy o cokolwiek powalczyć. Z tych trzech meczów wpadkę można zanotować tylko w Turynie, ale mniej niż 7 punktów to będzie bardzo zły wynik.

Wróć do „Włochy”