Re: Chelsea Londyn (zbiorczy)

Pawel875
Kapitan
Kapitan
Posty: 2795
Rejestracja: 12 mar 2009, 20:10
Reputacja: 29
Lokalizacja: Ostrołęka

Re: Chelsea Londyn (zbiorczy)

Post autor: Pawel875 » 19 lut 2011, 23:49

Ja wierzyłem, myślałem, że wychodzimy z dołka po tym beznadziejnym okresie listopadowo-grudniowym. Chelsea od kilku lat ma wielkie problemy właśnie w tych miesiącach, a my ciągniemy już owe problemy czwarty miesiąc. Do niedawna też myślałem, że skoro na wyjeździe wdupiamy, to może SB będzie stadionem, na którym będziemy wygrywać. A nie wygraliśmy i z czerwonym, i niebieskim Liverpoolem. Ciężko jest w cokolwiek wierzyć, mimo że ostatnio do każdego meczu podchodze w sposób: "może dziś zgarniemy te 3 pkt, czuję, że to ten dzień", a po meczu dostaje zazwyczaj negatywną odpowiedź od The Blues. Cały czas mam wrażenie, jakby w klubie rządził Wilkins, to niebywałe, jak po zwolnieniu jednej osoby wszystko może się przekręcić do góry nogami. Dla mnie "makaron" może zostać, ale błagam, dajcie mu dobrego asystenta, bo mi to ryba, czy Ancelotti to umie ogarnąć. Chcę po prostu widzieć, że wygrywamy.
Może by tak Beniteza przywrócić do zawodu? :P
Nie chcemy spaść z ligi Damian :)

Wróć do „Anglia”