Powrot Puyola jest wyczekiwany jak nigdy. Gra w defensywnie z nim a bez niego to jak niebo i pieklo. Jak dodamy fakt, ze Pique lata fiutem za Shakira to mamy obraz obrony bez dowodcy. Wczoraj prawie cala defensywna zakartkowala. Wejscie Maxa rowniez nie wnioslo ozywienia i nie bylo wcale lepiej. Abidal pomimo bledu ponownie swietny mecz.Pique miał kilka dobrych interwencji, ale kilka razy dał się też dziecinnie ograć i generalnie nie gwarantuje nawet odrobiny spokoju w obronie. Niestety jest chimeryczny, niepewny i jego absencja w rewanżu z Arsenalem bynajmniej mnie nie martwi. Oczywiście pod warunkiem, że wróci Puyol, który w parze z Abidalem powinien dać radę.
Zdziwilem sie zmiana Villi. Jedyne co ja tlumaczy to fakt, ze Pedro wiecej pracuje w defensywie a my juz mielismy wynik.Villa mi się podobał. Bramka, kilka niezłych akcji, było dobrze.
Pedro dołek i generalnie słabo.
David kolejny mecz z bramka - seria trwa w najgorszym momencie dla druzyny. Bardzo ladnie sie pokazywal do gry, brakowalo tylko celnosci albo zrozumienia z partnerami. Za to Pedro malo widoczny.


