Tok rozumowanie Wilmora jest wbrew pozorom latwy do zrozumienia i mimo ze mozna sie z nim nie zgadzac, to ja nie dostrzegam u niego przejawow hipokryzji.Akarin pisze:Czekaj, czekaj Wilmore. Czyli jak Milan dostanie prezent od sędziego to Ty ubolewasz razem z wszystkimi Milanistami i uważasz, że jest ok. Jeśli Inter dostanie prezent od sędziego to mówisz o wirtualnej tabeli, złodziejach, oszustach i, że to normalne, bo Inter kradnie, a jeśli oni spróbują poubolewać nad tym, że sędzia zrobił błąd na ich korzyść to są hipokrytami, chamami itd? To chcesz powiedzieć?
Ps. Dalej czekam na ten Milan kadrowo zjadający Bayern.
Wszystko co pisze odnoszac sie do pracy arbitrow we Wloszech, opiera sie o zalozenie, ze pomoc sedziowska Milanowi ma charakter chwilowy, okresowy. Z kolei bledy na korzysc Interu to wg Wilmora stan przewlekly, trwajacy od kilku sezonow z krotkim okresem remisji.
Nie mnie to oceniac czy ma racje, bo nalezaloby przeanalizowiac dokladnie kazdy mecz. To, ze wyolbrzymia to do granic mozliwosci, to oczywiste.
Osobiscie we Wloszech dostrzegam jedynie sytuacje, w ktorej po calciopoli Juventus jest az nader czesto krzywdzony przez sedziow, ale przyczyna tego jest oczywista (calciopoli).



