Tak patrzę teraz na zdjęcia w hiszpańskich mediach i dochodzę do wniosku, że rękę Gourcuffa po wolnym Ronaldo niesłusznie wczoraj zakwalifikowałem jako sytuację sporną. Ręka była w takiej pozycji, że to powinien być ewidentny karny. I ani główny ani ten pachołek za linią końcową, który nie wiadomo po co jest, jak nie po to by takie rzeczy sygnalizować tego nie widzieli. Ha, nie widzieli. Nie chcieli widzieć.
Zasłaniał twarz? Trafienia piłką w twarz można uniknąć na kilka sposobów, takie trafienie da się też przeżyć.

Znowu się zrobiło pomeczowe marudzenie na sędziego.
Ps. Na Asie jest wywiad z Ovrebo



