O Montolivo zapomniałem. Jeśli mamy ściągać prawdziwych rozgrywających pasujących do gry Milanu, to nie widzę takich graczy w innych najlepszych ligach, a we Włoszech byłbym w stanie zaakceptować te dwa nazwiska. Mam wrażenie, że Inler, Aquilani czy Cigarini po przyjściu do nas będą prezentować obecnego Pirlo, a nie gwarantują takich przebłysków w wielkich meczach, jak Andrea. Jestem pogodzony z tym, że kogoś równie wybitnego nie otrzymamy pewnie przez lata, ale nam ktoś taki nie jest potrzebny - kto wie, co Milan by wygrał, gdyby Pirlo był mniej utalentowany, a bardziej regularny, niedawno przy oglądaniu meczu Tottenhamu rozmawiałem o tym z przyjacielem i dalej stoję na stanowisku, że pucharów mielibyśmy więcej. Montolivo jest już dość doświadczony, ale przez to też mniej rozwojowy, Poli to jedyny gracz od lat, który w mojej ocenie może się zbliżyć do poziomu Pirlo, choć dzieli go od tego bardzo wiele oczywiście. Z tego duetu wolałbym gracza Sampdorii, nawet kosztem jednego słabego sezonu aklimatyzacyjnego. Tyle że nam zaraz będzie potrzebnych dwóch takich graczy (bo zmiennika Pirlo szukamy od... 7 lat?), a wśród młodych nie widzę piłkarzy gotowych do wskoczenia na rolę zmiennika kogoś nowego od jesieni.Poli i Montolivo - to są gracze w naszym zasięgu, którzy w jakiś sposób mogą zastąpić Pirlo.
Zapomniałem przy tych rozważaniach o Ganso, którego oceniałeś jako zdolnego do gry na takiej pozycji. Nie widziałem, nie mam pojęcia.
Strasznie lubię Abbiatiego i bardzo podoba mi się jego postęp dokonany w ostatnich dwóch-trzech latach.Marchetti mnie nie przekonuje. Jeżeli mamy szukać następcy Abbiatiego to musi być to ktoś taki kto nam uratuje kilka punktów w sezonie. Widziałbym tu Llorisa(I to jest dla mnie najbardziej możliwa opcja. Jak wiemy Milan lubi kupować graczy z "poślizgiem".) bądź Sirigu, który fajnie rozwija się w Palermo i Milannews trąbił o zainteresowaniu nim. Kontrakt kończy się mu w 2012.
Tyle że każdy z piłkarzy, których wymieniłeś, wygląda na gracza lepszego już lub w przyszłości od naszego golkipera. Osobiście postawiłbym na Marchettiego, bo uważam go za bramkarza z większym potencjałem. Jednak i on, i Sirigu, będą zaraz dostępni - priorytetem dla nich pewnie będą Włochy, w sensie pewnie prędzej wybiorą Milan niż ManCity czy inny klub z pieniędzmi z zachodu. Juventus i Inter nie będą szukać bramkarzy, więc jesteśmy faworytami i mamy o tyle komfortową sytuację, że będziemy mogli wybierać między nimi i wydaje mi się, że ze względu na relacje między klubami i konflikt w Cagliari weźmiemy ich bramkarza.
W przypadku Criscito jestem na tak - Ranocchia dokonał olbrzymiego postępu przechodząc do Interu, Criscito takim talentem nie jest, ale stać go na znalezienie się w europejskiej czołówce i grę na o wiele większym poziomie, niż obecny. Nie jestem pewny, czy Cissokho będzie lepszym obrońcą od niego, Coentrao nadal jest zagadką w świecie futbolu - świetna gra w Portugalii nie oznacza automatycznie znakomitej gry w najmocniejszych ligach. Z tej trójki brałbym Portugalczyka, ale z drugiego miejsca już Włocha.Zostaje Criscito. Ideałem na lewą obronę nie jest. Fajnie, że Włoch, ale słabszy od Coentrao czy Cissokho. Jednak jeżeli któryś z nich do nas trafi to i tak będzie olbrzymim wzmocnieniem.



